Avalon » Publicystyka » Artykuł

Recenzja komiksu - New X-Men tom 1 Z jak Zagłada

Komiks, który przyszło mi tym razem recenzować jest dla mnie bardzo ważną pozycją. Kiedy swego czasu wydał go w naszym kraju Dobry Komiks w formie zeszytowej, a dokładnie kilka pierwszych jego zeszytów, byłem zachwycony. Do tego momentu znałem X-Men z dwóch animacji, X-Men The Animated Serie i X-Men Evolution, a także kilku zeszytów starych X-Men od TM-Semic. To, co zaserował Grant Morrison na początku swojej serii rzeczywiście było czymś "nowym" i wprowadzającym drużynę w nową erę. Wtedy, nie mając chyba nawet 10 lat, nie miałem pojęcia, jakie znaczenie ma ta historia, ale wiedziałem, że to coś zaskakującego i innego.

Morrison przede wszystkim ograniczył liczbę postaci, jaka przewijała się przez karty jego serii. Wprowadził motyw drugiej mutacji i odmienił postać Bestii jak i Emmy Frost, która choć do tej pory przewijała się przez karty komiksów o X-Men, to tutaj trafiła do pierwszego szeregu i od tamtego momentu już stąd nie zniknęła. Morrison doprowadził w swoim komiksie do wielkiej katastrofy, mordując za pośrednictwem Cassandry Novy, nieznanej do tej pory mrocznej "bliźniaczki" Charlesa Xaviera, szesnaście milionów mutantów zamieszkujacych państwo mutantów -  Genoshę. Tutaj także drużyna zyskała mniej superbohaterskie stroje, lecz coś na kształ żołnierskich mundurów. To i wiele innych wątków wprowadzonych przez Morrisona sprawiło, że mutanci dostali prawdziwy nowy start, który można stawiać obok Giant-Size X-Men #1 i X-Men #1 jako tych momentów w historii tych bohaterów, które rzeczywiście coś zmieniły. I nie wiem, czy tamtego momentu, ktokolwiek znów wprowadził świat mutantów w nową erę w podobny sposób. I mówię to także w kontekście niedawno rozpoczętego u X-Men panowania scenarzysty Jonathana Hickmana, który wprowadził spore zmiany, ale widać u niego wiele inspiracji właśnie Morrisonem. Osobiście jeszcze nie odczułem, by była to prawdziwa nowa era, ale może jeszcze pojawi się u Hickmana jakiś impuls, który mnie do tego przekona. Wróćmy jednak do tego, co zrobił Morrison.

Gdybym miał wskazać komuś punkt, w którym powinien sięgnąć chcąc poczytać bardziej współczesne historie o mutantach, zwróciłbym go właśnie tutaj. Choć kolejne tomy tej serii nie były niestety już tak dobre jak te pierwsze (ale może powtórna lektura zrewiduje moje wspomnienia z lektury angielskich zeszytów, których w Polsce jeszcze nie wydano), to właśnie te początkowe zeszyty odcisnęły tak mocne piętno na historii mutantów. Warto sięgnąć po wydanie Muchy, bo będzie pierwszym kompletnym. Do zeszytów Dobrego Komiksu mam sentyment, ale nie był to komplet historii. Tych tomów z Wielkiej Kolekcji Komiksów Marvela nie polecam, bo raz, że ponownie to nie całość, a niewielki wstęp, a dwa wydanie to nie prezentuje się zbyt dobrze na półce. 

Świetnym uzupełnieniem albumu jest obecny na końcu tzw. Plan Morrisona, czyli wizja scenarzysty na przygody mutantów nim rozpoczął pisanie ich przygód. Widać, że pewne elementy uległy zmianie, pewnych postaci nie wykorzystał, zmienił kolejności niektórzy wydarzeń. Ale główne założenia nie uległy zmianie.

Osobą, która obok Morrisona jest drugą twarzą tego projektu, jest Frank Quitely, mimo iż nie jest jedynym artystą, jakiego tutaj zobaczymy. Jego styl daleki jest od muskularnych i przeseksualizowanych herosów, jakich mogliśmy podziwiać w latach 90. Quitely kształtuje nowy świat mutantów, inny od dotychczasowego. Pozostali artyści odpowiedzialni za rysunki nie są wybitni w tym co robią, ale nie zakłócają lektury.

Ta historia to pozycja obowiązkowa dla fana mutantów Marvela i nie piszę tego tylko z sentymentu. To ważny punkt zwrotny, który wprowadził X-Men w XXI wiek. Pewnie czytając te słowa wasze oczekiwania do tej pozycji wzrosły? Mam nadzieję, że się nie zawiedziecie. 

Wojtek "Rodzyn" Rozmus

New X-Men tom 1 Z jak Zagłada
Scenariusz: Grant Morrison
Rysunki: Frank Quitely, Leinil Francis Yu, Ethan Van Sciver i Igor Kordey
Tłumaczenie: Tomasz Sidorkiewicz
Liczba stron: 248
Cena z okładki: 99,00 zł

Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2020 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.